Powrót po 5 latach ciszy.



Wracamy! Sama w to nie wierzę...ale jesteśmy! To była całkiem spontaniczna decyzja...odkąd usunęłam bloga, on ciągle gdzieś do mnie wracał. Myślałam o was i tym co kiedyś tu razem z Panem Poślubionym stworzyliśmy i jak fajnych czytelników mieliśmy. Mnóstwo postów przepadło i to z mojej winy.

To był pochmurny dzień, padał deszcz dopadła mnie chandra. Taka mega chandra, bo teraz z perspektywy czasu już wiem, że to się nazwało po prostu depresja poporodowa. Wiedziałam, że blog z ślubnych przygotowań, naszego życia we dwójkę, wspólnych przygód zmieniał się w trochę w taki parentingowy poradnik! Nie chcę tego pomyślałam. jeden przycisk i pyk! Znikneliśmy.

Nie pomyślałam nawet o tym, że wraz z nami dojrzewali i zmieniali się nasi czytelnicy. Oni też teraz mają dzieci, ich życie się zmieniło. To co stworzyłam tutaj przez dobre kilka lat blogowania, przepadło. Nie da się przywrócić bloga, częściowo mam zapisane wszystko w archiwum, ale jest do zaledwie odsetek tego co tworzyliśmy.

Dzieliliśmy się z wami naszym życiem, a tu nagle nas nie ma. Stwierdziłam: kto w ogóle będzie tęsknił. Jak bardzo się myliłam i samolubnie postąpiłam przekonałam się dopiero teraz po tych 5 latach ciszy! 

Noc. Pan Poślubiony śpi jak suseł, chrapie jak zwykle. Obok w łóżeczku śpi w najlepsze nasza najmłodsza pociecha czyli ona Babuszka, Melajka, Mel, nasza księżniczka, w pokoju obok śpi jeszcze ktoś, ktoś kogo znacie mały B, Błażejek, Błażej, już nie taki mały, pamiętacie go jako tego pulchniutkiego bobaska, malucha bez twarzy bo on w tamtym czasie pozostał na naszym blogu anonimowy. Mały B był zawsze wspaniały i wyjątkowy, a jak bardzo przekonałam się o tym dużo później po jego narodzinach. Mały B ma spektrum autyzmu- Zespół Aspergera (ZA). Po nim pojawił się nasz środkowy brzdąc. Ale hej! On też jest wyjątkowy! Miłosz, na co dzień MIŚ - tyle miłości, przytulasów i całusów nie dał mi żaden maluch. On jest kwintesencją słodyczy. Najbardziej rozbrajający chłopiec jakiego mogłam sobie urodzić.

Tym sposobem nagle nawet nie wiem kiedy przez te 5 lat naszej nieobecności z dwoje do poprawki zrobiło się dwoje do poprawki +3, plus trzech oczywiście idealnych w swojej nieidealności ;)

Jednego jestem już pewna! Ja muszę blogować! Muszę być z wami! Muszę pisać. Nie zawsze poprawnie, nie zawsze składnie i nie zawsze zgodnie z zasadami interpunkcji, ale hej! W końcu dwoje do poprawki! Życie bez filtra, bez ściemy i bez niepotrzebnej spiny. Ale ale, jak dwoje do poprawki to gdzie jesteś Panie Poślubiony? Halo halo? Czekamy na Twój wpis z niecierpliwością. Pokaż się kiedyś i tu ;)

Tymczasem zapraszamy was na instagrama, tam prężnie i codziennie działamy: Nasze mini vlogi na 24h - potem znikają więc się śpieszcie! Nasze codziennie wpisy, o czym? O nas jako parze, rodzinie, naszych dzieciach, o wzlotach i upadkach związanych z diagnozą naszego synka. Bądźcie z nami!

Ps. Dziś na tyle. Lecę zmieniać pieluchę, w końcu Babioszka się na mnie wścieknie :D

Komentarze

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Zespół Aspergera - nasza droga do diagnozy.

Diagnoza