NASZ DOM - Kuchnia

Wszystko co widzicie w naszym domu jest naszego pomysłu. Inspiracje braliśmy z życia, ale wiadomo też, ze wujek google, homebook i pinterest w tym wypadku są niezawodne. Tworząc naszą kuchnię poza wyglądem, to to na czym się skupiliśmy na pierwszym miejscu to praktyczność. 

Nasza kuchnia musiała być praktyczna. Początkowo projekt zakładał, że będziemy mieli oddzielnie wybudowaną spiżarkę, jednak niestety rzeczywistość nas dopadła i z pomysłu na spiżarkę musieliśmy zrezygnować. Podyktowane to było głównie tym, że po prostu zajmowała ona za dużo miejsca. Choć to małe niepozorne pomieszczenie w kuchni wg mnie jest na wagę złota, więc jeśli tylko macie możliwość śmiało wciskajcie w projekt spiżarkę. To tzw. "pierdolnik" miejsce pod ręką na mopa, miotłę, słoiki, suche produkty etc. Nie ma się wiec co za bardzo zastanawiać. Spiżarka jest super!

Fragment projektu naszej kuchni pierwotnie.

No, ale po kolei. Miało być o naszej kuchni, a zaczynam od tego czego w niej właściwe nie ma. Na początek więc porównanie rzeczywistość vs inspiracja znaleziona w google. Przyznam szczerze, że robotę zrobił tu stolarz, którego uwielbiam. Facet z którym od razu poczułam flow (sorry Panie Poślubiony) bo mówiłam tylko co chcę, a on pięknie notował bez zbędnych komentarzy typu "O Pani! To se ne da!" 

Inspiracja, źródło: google.

Nasza realizacja.

Fronty dolnych szafek z szufladami to płyta meblowa dziki dąb, natomiast góra, cokół i boki to czarny półmat gładka płyta. Blat to czerń z takimi jakby jak ja to nazywam "plamkami z wody" Wbrew pozorom czarny blat w utrzymaniu czystości nie jest męczący. Easy! Natomiast górne szafki i boki z czarnej płyty meblowej to katorga i jedyna rzecz w tej kuchni do wymiany na technologię "niepalcującą" która wg mnie jest jednak warta ceny. No, ale mądry Polak po szkodzie. Natomiast doskonale sprawują się fronty drewnopodobne, gdzie brud codzienności jakby niewidoczny za co wielkie brawa!

Jeśli chodzi o układ szafek to, to na czym najbardziej mi zależało to maksymalna ilość szuflad na dole, przy czym układ jedna niższa szuflada na górze i dwie wyższe na dole to perfekcja jak dla mnie! Jest to kuchnia w której na pewno nie zabraknie mi miejsca. Nasz system szuflad to blum i polecam Wam go na maksa! 

Jeśli natomiast chodzi o górne szafki to zależało mi na klasyce, czyli: zwykłe proste szafki bez uchwytów tworzące czarną tafle. Zdecydowanie wymieniłabym czarny mat, na inny kolor lub tak jak pisałam dopłaciła za system nie palcujący, ponieważ jak widzicie nawet po przetarciu płynem "bez smug" na zdjęciach widać plamy.

Widok na listwę led pod szafkami i wbudowany okap.

Pod szafkami górnymi zamontowaliśmy dotykową listwę led, tak aby w fajny sposób oświetlała wieczorem blat roboczy i to się bardzo sprawdza! Między górnymi, a dolnymi szafkami jest jedna z tańszych dużych kafli, a'la biały marmur czy coś (nie pytajcie o konkretną nazwę bo nie pamiętam) i o dziwo są one rewelacyjne w utrzymaniu czystości! Okap mamy wbudowany, ale jest tak głośny, ze nie polecam tego modelu, jest to jeden z tańszych wbudowanych czarnych okapów (chyba teka) kuchennych, już wiem skąd ta cena.

Zlew to zwykły czarny granitowy Franke i sprawdza się świetnie, choć z małej komory korzystam rzadko. Nie zachodzi brudem jak klasyczne zlewy, a jedyne co bym tu wymieniła to baterię którą mam , na taką z wyciąganą wylewką. Chciałam takową od początku, ale oczywiście Grażyna pożałowała dolarów i ma teraz jak ma! Bankowo do wymiany.

Zmywarka znajduje się zaraz obok śmietników i zlewu.

Co jeszcze jest w naszej kuchni?? Zależało mi na tym, aby w kuchni zachowany był tzw. ciąg roboczy. Jeśli nie wiecie co to, to przed projektem waszej warto do edukować się z wujkiem google. U nas nie jest idealnie, ale to co najważniejsze jest, czyli komunikacja zmywarka, zlew, śmietnik i wszelakie sztućce, talerze, kubki w pobliżu. Jeśli chodzi o zmywarkę to mamy bosha z systemem i-dos i wyświetlaczem na podłodze z pozostałą ilością czasu mycia i funkcją pokazywania na jakim etapie nasza zmywarka obecnie jest. Kocham ten sprzęt!

Nasza wyspa ze wzniesieniem przysłaniającym jadalnię.

Pierwotnie wzniesienie na wyspie miało być wykonane z takiego drewna.

No i najważniejsze: w centrum kuchni znajduje się wyspa! Moje marzenie! Wyspa jest dosyć spora, bo ma, aż 190 cm szerokości. Tył wyspy celowo wyniesiony jest wyżej dzięki czemu podczas gotowania cały bałagan w bardzo fajny sposób schowany jest za owym wyniesieniem. Siedząc w jadalni czy salonie nie razi od razu gości w oczy. Jednoczenie wyniesienie daje możliwość dostawienia fajnych trzech barowych hokerów, co w najbliższej przyszłości mamy zamiar uczynić. Idealnie było by też, aby wyniesienie zamiast tak jak u nas z płyty meblowej zrobione byłoby z porządnego surowego ciosanego drewna. Jednak wiadomo życie to nie Instagram i w naszym przypadku również miała znaczenie cena. 

To co bardzo sobie chwalę w naszej kuchni to piekarnik umieszczony wyżej (Nie jest problemem to, że stoi koło lodówki spokojnie można już tak montować nowoczesne sprzęty) no i nasza lodówka side by side! Lodówka jest ogromna i pojemna co przy 5 osobowej rodzinie jest kluczowe! Początkowy plan był taki, aby zdecydowanie nie była w połysku lecz w macie, ale jako, że kupowałam ją w dobie pandemii, kiedy to sklepy były totalnie zamknięte i wyczaiłam ją na wielkiej promocji za niecałe 3800 z wysyłką to przez przypadek przyszła szklana czarna. Tym sposobem również i na niej widać niezliczoną ilość dziecięcych paluszków. Najlepsze jednak w niej jest to, że na zewnątrz ma zamontowany dystrybutor świeżej chłodnej filtrowanej wody, a także kostkarkę: lód w całości lub kruszony! Dla nas to rewelacja, a nasza trojka regularnie polewa sobie wodę sama :) i to niewątpliwie odkrycie. A skąd biorą kubki? Jedna z szuflad dolnych zagospodarowana jest na naczynia i kubki tylko dla dzieci, dzięki czemu z łatwością moje maluchy biorą kubki czy talerzyki same i uczą się zadbać o siebie już od najmłodszych lat.

Natomiast nad lodówką znajduje się tzw. "pawlacz" miejsce, które niejako zastępuje nam wspomnianą na początku tego posta spiżarkę, ponieważ jest w nim dosłownie wszystko: od zapasowych ręczników, po drylownice, sokowirówkę czy słoiki właśnie. 

To tyle na temat naszej kuchni. Jeśli macie jakiekolwiek pytania proszę, abyście kierowali je pod postem na instagramie, gdzie szybciej i łatwiej będzie mi na nie odpowiedzieć. Myślę, że w naszej kuchni z czasem będzie się jeszcze dużo zmieniać: na pewno bateria przy zlewie,  czasem pewnie i czarne fronty wymienimy na bez palcowe ;) :D to co jednak chciałabym tu dodać to tzw. instagramowy smaczek, bo brakuje mi tu ozdób, kącika tzw. kawiarenki i innych rzeczy. 

Szukam więc inspiracji i działam i może z czasem wrzucę moje dzieła na i,g tak żebyście mogli się zainspirować i wy :) Pozdrawiam i dajcie koniecznie znać jak Wam się podobał mój opis naszej kuchni "do poprawki".





Komentarze

  1. Piękna kuchnia i dziękuję za ten wpis bo akurat planuję kuchnię w nowym domu i mój układ szafek będzie bardzo zbliżony do Waszego, nawet okno mam dokladnie tak samo i zastanawia mnie właśnie jedno, jak z otwieraniem okna? Bo ja chciałam zrobić baterię na rogu zlewu, żeby nie nachodziło na okno, a jak u Was to się sprawdza? Bo widzę,
    że bateria jednak nachodzi lekko na okno?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie jakoś nie przeszkadza nam ta bateria, jednak jeśli masz możliwość to zamontuj ją z boku. My tego okna nie otwieramy na oścież.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawia mnie to, czy jest taka opcja, aby przez to, że blisko jest łazienka było za wilgotno w sypialni? Już nie mam żadnych sposób na to, a w sypialni jest naprawdę bardzo wilgotno. Planuję zdecydować się na pochłaniacz wilgoci, który widziałem w ofercie https://meacopolska.pl/ , ale nie wiem, czy konieczna nie będzie tutaj jakaś przebudowa. Może po prostu jest jakiś problem z wentylacją w łazience. Mamy tutaj jakiś specjalistów, którzy mogą coś doradzić? Już nie mam pojęcia, na co się decydować. Dajcie koniecznie znać, jak myślicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz mieć problem z wentylacją w łazience. U nas mamy dwie sypialnie zaraz obok dużej łazienki i zero problemu z wilgocią...

      Usuń
  4. Cały czas szukam jeszcze odpowiedniego wyposażenia do mojej kuchni, no i właściwie brakuje mi tylko kilka rzeczy. Chciałbym zainwestować np. w kieliszki do whisky, bo dla mnie to nowość, widziałem coś takiego u przyjaciółki i bardzo mi się spodobało. Na stronie https://jakpicwhisky.pl/kieliszki-do-whisky/ są dostępne, gdybyście chcieli znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan Poślubiony dostał kieliszki wraz z karafką ostatnio na urodziny ;)

      Usuń
  5. Super kuchnia. Zamieszkałabym!
    Jeśli chodzi o baterię, to zerknij sobie na Ferro Zumba. Mam i nie wyobrażam sobie żadnej innej :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No ja akurat teraz na większy remont nie mogę sobie pozwolić, więc pomyślałam, że zdecyduję się na pomalowanie płytek w kuchni, bo to one mnie najbardziej denerwują. Udało mi się znaleźć bardzo fajne porady na stronie https://dladomu.com.pl/malowanie-plytek/ i myślę, że jak najbardziej sobie z nich skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdybyście chcieli sprzedać samochód w skupie to polecam skorzystać z usług tego skupu skupauttrzyrzeki.pl/skup-aut-gdansk/. Bardzo sprawnie wyceniają auta, nie zaniżają ich wartości a pieniadze wypłacają zaraz po podpisaniu umowy. My sprzedaliśmy tam nasz stary samochód w całkiem dobrej cenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękną macie kuchnię. U nas remont trwa. Będziemy ocieplać poddasze - https://studiodomu.pl/jaka-welna-na-ocieplenie-poddasza-co-wybrac/ i malować cały parter. Dużo pracy przed nami, ale nie możemy się doczekać efektu końcowego i przeprowadzki.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zespół Aspergera - nasza droga do diagnozy.

Wywiad z mamą osoby w spektrum autyzmu.